Henryk Reyman

 

Henryk Reyman urodził się 29 lipca 1897 roku w Krakowie. Przygodę z piłką nożną rozpoczął w wieku dziesięciu lat. Zawodnik wybrał Białą Gwiazdę dzięki kuzynom: Tadeuszowi i Witoldowi Rutkowskim, którzy reprezentowali barwy Wisły niemal od początku jej istnienia. W 1910 roku wstąpił do szeregów drużyny z Reymonta, grając najpierw w juniorach, rezerwach. Przed I wojną światową natomiast udało mu się zadebiutować w pierwszym zespole. 17 maja 1914 roku wystąpił na pozycji środkowego napastnika w bezbramkowym sparingu z BBSV w Bielsku. Na kolejny występ w barwach Wisły musiał czekać do zakończenia wojny, w trakcie której służył w armii austriackiej na froncie włoskim. Tuż po I wojnie światowej był jednym spośród tych, którzy przyczynili się do wznowienia działalności klubu. Z racji tego, że był czynnym żołnierzem, nie mógł w pełni poświęcić się grze w piłkę, gdyż uczestniczył w wojnach polsko-ukraińskiej, polsko-bolszewickiej oraz w powstaniach śląskich. Na mecze Wisły dojeżdżał w nocy pociągami, nawet gdy służbowo został przeniesiony do Wilna.

Nie tylko strzelaniem goli zapisał się w kartach historii, ale właśnie zdobywanie bramek zapewniło mu pewne miejsce na środku ataku. Miał 178 cm wzrostu, ważył 76 kg i potężną posturą wyróżniał się na murawie. Ponadto potrafił świetnie ustawić się na boisku i reprezentował nienaganny styl gry – ofiarny, nieustępliwy, a zarazem twardy i pełen męskiej walki. Jego atletyczna postawa i ciągła walka pozwalały mu na stwarzanie indywidualnych akcji. Niczym czołg przedzierał się przez obronę rywala i swoje rajdy kończył strzałami. Fakt słabszej gry głową przyćmiewał przez techniką i siłę strzału. Był zawodnikiem obunożnym. W 1927 roku klub z Reymonta zdobył mistrzostwo kraju, a Reyman został królem strzelców z 37 strzelonymi bramkami. Dokonał tego w 23 meczach. Trzech spotkań w tym sezonie Reyman nie rozegrał, a na dodatek spudłował trzy rzuty karne. Był świetnym egzekutorem stałych fragmentów gry. Gdy piłkarz stawał do rzutu wolnego, krakowska publiczność śpiewała znaną wówczas rymowankę: „Zaraz, zaraz za chwileczkę, Reyman strzeli pod poprzeczkę!”. Kapitan Wisły w charakterystyczny sposób zakasywał rękawy i potężnie strzelał na bramkę, spełniając jednocześnie życzenia kibiców. Reyman słynął z precyzyjnych podań i umiejętności rozgrywania akcji, po których koledzy z drużyny pakowali piłkę do siatki.

Opaskę kapitańską nosił od 1923 roku aż do zakończenia kariery dziesięć lat później. Miał też spory wpływ na ustawienie drużyny. Zarówno na boisku jak i poza nim cieszył się ogromnym autorytetem. Był symbolem fair, strażnikiem czystości w grze. W sierpniu 1931 roku przy stanie 2:2 w meczu z Pogonią Lwów zdobył zwycięskiego gola. Istniało prawdopodobieństwo strzelenia bramki ręką, dlatego sędzia wyciągnął go z tłumu i kazał dać słowo, że bramka padła prawidłowo. Reyman rzekł: „Nie panie sędzio, zdobyłem ją rzeczywiście ręką (…)”. W związku z tym zachowaniem arbiter spotkania wskazał na rzut wolny z linii autowej dla Pogoni, przez co Wisła straciła mistrzostwo.

W barwach Wisły strzelił 109 goli w 131 meczach, zdobywając dwa mistrzostwa i Puchar Polski. Zaliczył aż 10 hat-tricków. Henryk Reyman nie miał szczęścia do gry w reprezentacji kraju. Jego rywale z boiska, Józef Kałuża i Wacław Kuchar grali w barwach narodowych częściej od legendy Wisły. Po zakończeniu przygody z futbolem poświęcił się karierze w wojsku, jednak po II wojnie światowej zjawiał się na stadionie Białej Gwiazdy kibicując drużynie jako honorowy prezes Wisły.

Reyman zmarł 11 kwietnia 1963 roku w Krakowie. Trumna z jego zwłokami została owinięta w czerwoną flagę z białą gwiazda i złożona na cmentarzu Rakowickim w rodzinnym grobowcu. W grudniu 1976 powstał pomnik upamiętniający legendarną postać Wisły, na którym widnieje napis: „Człowiek – legenda, duma TS Wisła, sportowiec pełen godności i honoru (…)”.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

Akademia Piłkarska 21